czwartek, 30 maja 2013

Centrum Górnośląskiego Związku Metropolitalnego

Prawda, że brzmi dumnie?


Gdybym miała wybrać miasta, które mogłabym nazwać "swoimi", z pewnością byłyby to Katowice.
Dziwne? Pewnie dla niektórych tak, ale ja czuję z tym miastem ogromną więź.


Katowice to miasto pełne sprzeczności, a tym samym intrygujących zakątków, historii i obrazów ludzkiej wyobraźni. Niestety, przez niewielu docenionych.

 
 
 
To dziwne, większość osób zapytanych o to, co sądzą o Katowicach, bez zastanowienia stwierdza, że to okropne miejsce, nawet jeśli nie udało im się go odwiedzić ani razu w życiu.
Ja będę z tą krzywdzącą opinią walczyła póki starczy mi sił i wyobraźni.
 
 
Faktem jest, że gdy pierwszy raz przekraczałam bramę miasta, również obawiałam się jego ciemnej strony. Jednak teraz, szczególnie, gdy nie mieszkam tam już od ok. 7 lat, nie potrafię patrzeć na nie inaczej niż z zachwytem. Jest dla mnie nieustającym, miłym zaskoczeniem, pomimo iż do dziś trwają tam poszukiwania rynku… no cóż, serca Katowic należy szukać w szczegółach.
 
 
 
 
To nie tylko miasto Spodka, historycznego dworca czy pozostałości po górniczym przemyśle - warto kiedyś wybrać się na leniwy spacer i uważniej rozejrzeć wokół siebie.
Obiecuję, że to nie będzie czas stracony.

 
 
 
 
 
 
 


sobota, 4 maja 2013

Tulipany


Są dwie drogi, aby przeżyć życie.
Jedna to żyć tak, jakby nic nie było cudem.
Druga to żyć tak, jakby cudem było wszystko.
 _Albert Einstein_
 
 



 

 
 
 
 
Uwielbiam słoneczniki i żółte tulipany. Nie wiem czy kolor żółty ma tu znaczenie - pewnie tak, bo dla mnie to kolor energetyczny. Zastanawiam się tylko jak to możlwe, by niektórzy przypisywali mu znaczenie negatywne tzn. zazdrości.
 
Dlatego buntując się przeciw stereotypom, przyjmuję jedyne odpowiadajace mi znaczenie:
żółte tulipany symbolizują szczęście w życiu.
 



 





 
 


niedziela, 7 kwietnia 2013

Sunshine Skyway Bridge


Trzy kilometry drogi, około kilkaset metrów fotografowania, bez możliwości zatrzymania samochodu i kolejne trzy kilometry drogi – to krótki opis przeprawy przez fantastyczny most Sunshine Skyway, który przerzucono nad Zatoką Tampa. 

 

Bob Graham Sunshine Skyway Bridge jest najdłuższym (6,6 km), wykonanym z betonu oraz stali, mostem kablowym. Jezdnię podtrzymuje 21 stalowych kabli o żółto kanarkowym zabarwieniu , te natomiast składają się z mniejszych dziewięcio-calowych przewodów niewiadomego koloru :O). 



Koszt jego budowy to niebagatelne 244 miliony dolarów, które pozwoliły przemieszczać się nad zatoką około 50 500 samochodów dziennie. Niemniej jednak koszt nie wydaje się już tak imponujący, gdy weźmie się pod uwagę, iż za przejazd tym należy zapłacić od 1$ do 1,25 $.
Przy założeniu:
26 lat istnienia x 365 dni w roku x 50 500 samochodów dziennie x 1$ (dla ułatwienia rachunku) = most zwraca się już kolejny raz :O)





Ta imponująca budowla została oddana do użytku 1987 roku zastępując most z 1954 roku, który został ostatecznie zniszczony maju 1980 roku w trakcie gwałtownej burzy w wyniku uderzenia frachtowca "Summit Venture".  „Ostatecznie”, bo pech prześladował ten most wielokrotnie. Wcześniej uderzyły w niego jeszcze dwa statki. Mówiąc o pechu należy wspomnieć, iż w ostatecznym zniszczeniu – czyli zderzeniu frachtowca z mostem - zginęło "śmiercią marynarską" 35 pasażerów...  autobusu - cóż to się dopiero nazywa „niewłaściwe miejsce i czas”.






Most Sunshine Skyway zdążył się już wpisać na listę „TOP 10 Bridges”, a  jego popularność pozwoliła mu stać się m.in.: gwiazdą filmową, tematem piosenek, a także doczekał się swojego znaczka pocztowego o nominale 5,15$.